|
Od kwietnia tego roku wykwalifikowani imigranci musieliby się legitymować dyplomem magistra, a nie tylko licencjata. Wielka Brytania obiecuje chronić krajowych pracowników. Minister spraw wewnętrznych ma zamiar zaostrzyć przepisy dotyczące obcokrajowców, którzy chcieliby szukać zatrudnienia na Wyspach.
The Times
Minister spraw wewnętrznych Jacqui Smith zapowiedziała, że zaostrzy zasady systemu punktowego – na podstawie którego do Wielkiej Brytanii mogą przyjeżdżać pracownicy wykwalifikowani – tak, by był on sprawiedliwszy. W efekcie, od przyszłego roku liczba nowych imigrantów spoza Unii Europejskiej ma się zmniejszyć o połowę.
Ministrowie zarządzili także rewizję istniejących przepisów. Chcą sprawdzić, czy można ograniczyć napływ nowych pracowników tylko do przedstawicieli zawodów, których obecnie brakuje w Zjednoczonym Królestwie. Rząd planuje również ułatwić deportacje obywateli krajów Unii Europejskiej, skazanych za przestępstwa na tle seksualnym z użyciem przemocy i związanych z narkotykami.
Pani Smith ogłosiła swój zamiar zaostrzenia nowego sytemu punktowego po serii nielegalnych strajków, podczas których brytyjscy robotnicy protestowali przeciwko zabieraniu im miejsc pracy przez cudzoziemców. Plany resortu ujrzały światło dzienne w czasie, kiedy szeregowi posłowie Partii Pracy wyrażają rosnące zaniepokojenie społeczną nośnością argumentu, jakoby do kraju napływały duże liczby zagranicznych pracowników w czasie, kiedy dziesiątki tysięcy Brytyjczyków traci zatrudnienie.
W programie BBC "Andrew Marr Show" Jacqui Smith poinformowała, że od kwietnia tego roku wykwalifikowani imigranci musieliby się legitymować dyplomem magistra, a nie tylko licencjata, oraz zarabiać minimum 20 tysięcy funtów rocznie – w porównaniu z obecnym wymogiem 17 tysięcy. Dodatkowo, pani minister zwróciła się do komisji doradczej do spraw migracji o opinię, czy imigracji pracowników wykwalifikowanych nie należałoby ograniczyć do zawodów, których brak Brytania obecnie odczuwa – takich jak specjaliści inżynierii lądowej i chemicznej, nauczyciele matematyki i nauk przyrodniczych oraz opiekunowie osób starszych. Posunięcie to może zapowiadać dalsze cięcia w limitach imigracyjnych dla obywateli krajów spoza UE. Poprosiła też komisję o zbadanie, jaki wpływ na gospodarkę kraju mają członkowie rodzin osób osiedlających się w Zjednoczonym Królestwie w ramach sytemu punktowego.
Minister dodała, że od teraz oferty pracy będą musiały być ogłaszane w punktach Jobcentre Plus przez okres co najmniej dwóch tygodni, zanim pracodawca będzie miał prawo szukać pracowników spoza Unii. Jest to skutkiem skarg, że niektóre ogłoszenia pojawiały się tylko w nieznanych nikomu agencjach pośrednictwa pracy, przez co nie docierały do Brytyjczyków.
Według Jacqui Smith, dzięki zapowiedzianym zmianom, liczba wykwalifikowanych imigrantów napływających do Wielkiej Brytanii zmaleje w następnym roku finansowym z 24 tysięcy do 14 tysięcy. Nie może ona ograniczyć liczby obywateli Unii przyjeżdżających do Zjednoczonego Królestwa w poszukiwaniu pracy, ale opublikowane we wtorek dane wskazują, że liczba imigrantów z Europy Wschodniej wciąż spada.
– Po prosu podnoszę poprzeczkę – powiedziała minister. – Imigracja ma duże znaczenie dla naszej ojczyzny, ale w czasie, kiedy coraz więcej ludzi wewnątrz kraju szuka zatrudnienia, rozsądnym z gospodarczego punktu widzenia posunięciem będzie ostrzejsza selekcja nowoprzybyłych. Biorąc pod uwagę obecną sytuację ekonomiczną, powinniśmy przyjrzeć się systemowi punktowemu i upewnić się, że dostosowuje się on do bieżących okoliczności. Uważam za istotne, byśmy oparli nasza politykę nie na uprzedzeniach, ale na trzeźwym osądzie tego, co jest najlepsze dla brytyjskiej gospodarki i brytyjskich robotników.
Rząd planuje także wprowadzić ułatwienia w deportacji obywateli Unii Europejskiej, skazanych za przestępstwa na tle seksualnym, z użyciem przemocy i związanych z narkotykami. Obecnie obywatela Unii można deportować jedynie w sytuacji, gdy zostanie ukarany wyrokiem dwóch lat pozbawienia wolności lub wyższym. Jacqui Smith zapowiedziała obniżenie progu do 12 miesięcy.
Damian Green, minister do spraw imigracji w opozycyjnym Gabinecie Cieni powiedział, że środki podjęte przez szefową resortu spraw wewnętrznych nie przyniosą istotnych rezultatów. – Jacqui Smith tylko majstruje przy obrzeżach systemu imigracyjnego – skrytykował. – Jeśli chce kontrolować liczbę osób przyjeżdżających legalnie, powinna wprowadzić konkretny limit – tak zrobiłby rząd konserwatywny.
– Jeśli pragnie skuteczniej kontrolować nielegalną imigrację, powinna skupić się na działaniach straży granicznej. W tej chwili podejmuje tylko nieudolne działania w odpowiedzi na niezadowolenie społeczne – skomentował. |