|
Monday, 08 February 2010 08:08 |
|
There are no translations available.
Oczy całej Anglii zwrócone były na Londyn, gdzie w derbowym meczu Chelsea mierzyło się z Arsenalem. Górą byli prowadzeni przez Didiera Drogbę "The Blues", którzy odzyskali prowadzenie w tabeli.
Małą satysfakcję może mieć Łukasz Fabiański, który 90 minut spędził na ławce rezerwowych i oglądał jak Manuel Almunia puszcza dwie bramki.
Autorem obu był napastnik z Wybrzeża Kości Słoniowej - Didier Drogba. Po raz pierwszy przymierzył w 8. minucie. Chelsea egzekwowało rzut rożny, a zostawiony sam w polu karnym Drogba dopełnił formalności.
Nie zna litości
Po raz drugi "ukłuł" w 23. minucie. Gospodarze wyprowadzili błyskawiczną kontrę - Frank Lampard przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i zagrał "w tempo" do Drogby, który potężnym strzałem pokonał hiszpańskiego golkipera "Kanonierów"
W 83. minucie Drogba mógł ustrzelić hat tricka, ale piłka po jego uderzeniu trafiła w poprzeczkę bramki rywali.
W drugim niedzielnym spotkaniu Premier League Birmingham City pokonało Wolverhampton 2:1, a emocji było nie mniej niż na Stamford Bridge. "Wilki" prowadziły do 80. minuty po strzale Kevina Doyle'a. Trzy punkty gospodarzom dały dwie bramki weterana - Kevina Phillipsa.
Wyniki meczów 25. kolejki :
sobota:
Bolton Wanderers - Fulham 0:0 Burnley - West Ham United 2:1 Hull City - Manchester City 2:1 Manchester United - Portsmouth 5:0 Stoke City - Blackburn Rovers 3:0 Sunderland - Wigan Athletic 1:1 Liverpool - Everton 1:0 Tottenham - Aston Villa 0:0
niedziela: Birmingham - Wolverhampton 2:1 Chelsea - Arsenal 2:0
tvn24.pl
 |