|
There are no translations available.
Przeczytaj uważnie, zanim się zatrudnisz.
Transport i motoryzacja Ruch lewostronny nie jest zbyt dużą przeszkodą. Można szybko się do tego przyzwyczaić, jeśli jesteś zawodowym kierowcą. Także przepisy ruchu drogowego są podobne, a różnice łatwo przyswoić. Z pewnością pomaga też większa kultura jazdy wyspiarzy, doskonałe drogi i autostrady oraz policja wspierająca kierowców, a nie czyhająca w krzakach z radarami.
Pracodawcy chętnie organizują szkolenia dla kierowców autobusów. Jeśli nie posiadasz prawa jazdy kategorii D, ale znasz angielski w stopniu komunikatywnym, nie masz punktów karnych, jesteś zdrowy i chcesz się zatrudnić przynajmniej na rok, możesz liczyć na kurs, za który zapłaci twój przyszły pracodawca. Po egzaminie otrzymasz niezbędną w tym zawodzie tzw. licencję PCV, czyli do prowadzenia dużych pojazdów pasażerskich (Passenger Carrying Vehicle).
Znalezienie pracy w tej branży jest stosunkowo łatwe. Brytyjczycy cierpią na chroniczny brak kierowców. A przekonali się już, że Polacy sprawdzają się w tej roli. Biorąc tę pracę, możesz też liczyć na szczególne udogodnienia – np. zniżki na bilety autobusowe dla całej rodziny.
Pamiętaj jednak, że praca za kółkiem autobusu oznacza częste, wielogodzinne, a nawet kilkudniowe (także zagraniczne) wyjazdy z miasta, w którym mieszkasz. Pracuje się także w nocy i święta.
Godzinowe stawki w tym zawodzie wahają się od 6 do 12 funtów na rękę. Przy pełnoetatowym zatrudnieniu w standardowym wymiarze 40 godzin tygodniowo, zależnie od stażu pracy i doświadczenia, można zarabiać od 960 do ponad 2000 funtów netto miesięcznie.
Kierowcy planujący podjęcie pracy na tirach mogą skorzystać z oferty szkoleniowej Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach. Są tam kursy jazdy w ruchu lewostronnym ciężarówką z kierownicą po prawej stronie.
Żeby zostać kierowcą ciężarówki, musisz mieć skończone 21 lat i posiadać zawodowe prawo jazdy dla pojazdów LGV (Large Good Vehicles, czyli samochodów ciężarowych, zwykle wymagana jest kategoria C+E, ale to zależy od charakteru pracy). Dobrze jest przywieźć z Polski świadectwo kwalifikacji, mile widziane doświadczenie w kursach międzynarodowych. Doskonałym argumentem jest posiadanie zaświadczenia ADR, czyli prawa do przewożenia materiałów niebezpiecznych. Tirowiec praktycznie mieszka w swoim samochodzie. Kursy są wielodniowe, kierowcy przemierzają całą Europę, wzdłuż i wszerz. Mają nienormowany czas pracy, której średni wymiar sięga nawet 50 godzin tygodniowo!
Żeby pracować jako taksówkarz, musisz zdobyć licencję, którą wydają lokalne władze (w Londynie Biuro Transportu Publicznego, w Irlandii Północnej państwowa agencja o nazwie DVLNI). Każda jednostka ma swoje wymagania. Najtrudniej jest zdobyć licencję w Londynie – przygotowanie do egzaminu z geografii miasta zajmuje średnio 34 miesiące. Poza tym jest kolejka chętnych, a liczba czarnych taksówek jest ściśle limitowana.
Istnieją dwa zasadnicze rodzaje taksówek – klasyczne hackney carriage, nazywane black cab oraz prywatne auta zwane minicab. Różnica jest taka, że minicab nie może przyjmować klientów z ulicy, a jedynie po zamówieniu. Dlatego kierowcy czarnych taksówek mają większe możliwości zdobycia klientów.
Praca dla taksówkarza znajdzie się w każdej części kraju, dzięki czemu jest to zawód bardzo pożądany i popularny wśród Polaków mieszkających na Wyspach. Na najlepsze zarobki można liczyć wieczorami i w weekendy. Największy ruch jest w piątkowe i sobotnie wieczory. Przeciętny taksówkarz spędza za kierownicą 40 godzin tygodniowo, ale ci najbardziej pracowici jeżdżą nawet 60 godzin.
Jeśli masz doświadczenie w pracy w warsztacie samochodowym, nie powinieneś mieć problemu ze znalezieniem pracy. Zwykle wymagana jest dobra znajomość angielskiego, ale jak masz fach w ręku i bez języka szef małego warsztatu cię przyjmie.
Uwaga! Większość warsztatów posiada nowoczesne urządzenia diagnostyczne. Dobrze, byś umiał je obsługiwać. Pracę mechanika samochodów osobowych dostać jest łatwiej niż pracę mechanika ciężarówek, bo rynek klientów jest znacznie większy. Mniejsze są jednak zarobki takiego pracownika. W przypadku mechaników aut ciężarowych szczególnie ceniona jest znajomość obsługi marek: DAF, Volvo, Scania, Renault Trucks, MAN i ERF.
W pracy w warsztatach zawsze możesz liczyć na nadgodziny, choć standardem jest praca od poniedziałku do piątku w godzinach 9–17. Ale wciąż przychodzą klienci, którzy zapłacą nawet więcej, byleby mieć naprawione auto na już.
Brytyjskie firmy poszukują doświadczonych i odważnych mechaników, którzy byliby gotowi pracować na co najmniej rocznym kontrakcie w Afganistanie i Iraku. Mechanik w Afganistanie zarabia rocznie co najmniej 40 tysięcy funtów na rękę, na miejscu dostaje zakwaterowanie i wyżywienie. Jest to jednak praca niebezpieczna i w skrajnych warunkach.
Przykładowe zarobki:
Parkingowy w Londynie – 850 Lakiernik samochodowy – 1400-2000 Kierowca ciężarówki – 1450-2500 Mechanik samochodowy – 1500-2300 Kierowca autobusu w Londynie – 1500-2300 Blacharz – 1600-2000 Taksówkarz niezrzeszony – 2900 Administrator floty samochodowej – 3150
Pomoc domowa Jest dużo pracy dla opiekunów do osób niepełnosprawnych i starszych. Ale zarobki są bardzo zróżnicowane. Wartość kandydata wzrasta wraz z posiadaniem przez niego dodatkowych umiejętności i ukończeniem właściwych szkoleń, np. podawania zastrzyków, szybkiej diagnozy medycznej czy kursu masażu. Zarobki osiągane przez osoby podejmujące się takiego zajęcia sięgają nawet dwóch tysięcy euro na tydzień.
Uwaga! To praca wymagająca doskonałej kondycji fizycznej i psychicznej. A wytrzymałość psychiczna jest tu nawet ważniejsza. Podejmując się tego, będziesz mieć kontakt z osobami starszymi, z zaburzeniami świadomości, zanikami pamięci, chorującymi na alzheimera, mającymi problemy z podstawowymi odruchami fizjologicznymi. Niepełnosprawni często reagują agresją, nie mogąc pogodzić się z kalectwem. To dla osób niemających zawodowego przygotowania może być katorga. Przemyśl, czy rzeczywiście jesteś w stanie tak pracować.
Opiekunom zatrudnianym w domach prywatnych często oferuje się także zakwaterowanie i wyżywienie. Pensja jest wtedy mniejsza, ale odchodzi przymus szukania noclegu i płacenia za jedzenie. Minusem jest praktycznie całodobowa gotowość do pomocy. Lepiej dokładnie ustal z pracodawcą, kiedy będziesz mógł brać wolne i ile dni ci przysługuje w miesiącu. Zadbaj, by płacił za ciebie ubezpieczenie i podatki.
Najlepiej posiadać referencje. To praca, której podstawą jest zaufanie rodziny osoby potrzebującej opieki do opiekuna. Gdy oni pójdą do pracy, ty zostaniesz w domu z podopiecznym, mając dostęp do ich prywatnych rzeczy. Dlatego często taka praca jest na całe lata, bo sprawdzonego opiekuna tak łatwo się nie wypuszcza z rąk. A kiedy już nie potrzeba opieki, z polecenia bardzo łatwo znaleźć kolejnego podopiecznego. To dobra strona tego fachu, zła jest taka, że osoby początkujące muszą długo pracować na takie zaufanie.
Podobne wymagania wiążą się z pracą opiekunki do dzieci. Wejście w prywatne życie rodziny, odmiennej kulturowo, o innym statusie materialnym, może być szokiem dla osób o wrażliwej psychice. Kilka dni można wytrzymać, stałe zajęcie może okazać się być ponad siły.
To loteria. Są rodziny, które wychowują swoje dzieci podobnie jak w Polsce. Jasno określając zasady, co dziecku wolno, co nie, i czego oczekują od niani. Nie potrącają z pensji za zbity przez dziecko dzbanek do kawy, dają samochód, by zawieźć pociechy na kurs tańca. Ale są też ludzie o zupełnie obcej Polakowi mentalności. Poczynając od wyznania, zasad moralnych, kończąc na skrajnej podejrzliwości wobec obcych (np. umieszczają kamery w całym domu, śledzące opiekunki nawet w toaletach). Nigdy nie wiadomo, do jakiej rodziny trafisz. Ale musisz sobie zdawać sprawę, że może być naprawdę ciężko. Dlatego lepiej sprawdzają się w tej pracy ludzie otwarci, bez kompleksów, mający zdolności wychowawcze, łatwo nawiązujące kontakt, bezkonfliktowe i idące na kompromisy.
Dobrze mieć prawo jazdy, dość często opiekunowie mają do dyspozycji samochód, którym podwożą podopiecznych (czasem specjalnie przerobiony do przewozu np. wózków inwalidzkich). Uwaga! To praca zmianowa, na noce, świty, w weekendy i święta.
Przyda się zaświadczenie o niekaralności. Lepiej znać język angielski w stopniu przynajmniej komunikatywnym. Ale są też rodziny, które szukają niań z zagranicy, oferując pomoc w nauce języka. To dobry pomysł na rozpoczęcie pracy na Wyspach zwłaszcza dla osób młodszych.
Uwaga! Ponieważ jako opiekun do dzieci (Au-pair) nie płacisz ubezpieczenia zdrowotnego, powinieneś zadbać o jego wykupienie.
Jeśli chcesz pracować przy sprzątaniu, szukaj wyspecjalizowanych firm. Urzędy, koncerny, a nawet zarządcy budynków mieszkalnych wolą podpisywać umowy z firmami sprzątającymi, niż wynajmować sprzątaczki. Takie jednoosobowe usługi spotyka się raczej w szarej strefie.
Uwaga! Praca przy sprzątaniu w firmie oznacza pracę o świcie, późno wieczorem lub nawet w nocy. Tu także przyda się zaświadczenie o niekaralności. Firma sprzątająca bierze bowiem odpowiedzialność za swoich pracowników, którzy dostają przecież klucze do wszystkich pomieszczeń zleceniodawcy.
Stawki w tej branży są chyba najbardziej zróżnicowane. Wszystko zależy od rodzaju pracy, zakresu obowiązków, doświadczenia itp. Pensje mogą być małe, ale za to darmowe ubezpieczenie, zakwaterowanie, wyżywienie i zwrot kosztów podróży. Sprzątać można dwa razy w tygodniu po dwie godziny albo pracować na pełnym etacie i brać jeszcze nadgodziny. W domach opieki nad osobami starszymi są etaty dla niewykwalifikowanych pracowników fizycznych, poprawiających materace i sprzątających pokoje, albo miejsce dla wyspecjalizowanego pielęgniarza-masażysty z uprawnieniami medycznymi – wtedy taka osoba zarabia już poważne pieniądze.
Przykładowe stawki
Opieka do dziecka (Au-pair) – 87 funtów tygodniowo (górna oficjalna stawka, bez konieczności zgłaszania do skarbówki) + zakwaterowanie i wyżywienie Pomoc domowa – 800-1000 funtów miesięcznie Sprzątaczka – 1000-1300 funtów miesięcznie Opiekun osób starszych – 1300 funtów miesięcznie Wykwalifikowany opiekun osób niepełnosprawnych, masażysta – 2000-3000 funtów miesięcznie
Gastronomia W tej branży jest największy wybór ofert, przede wszystkim dlatego, że są one gałęziami turystyki, a turystyka jest z jednym głównych punktów strategicznych w gospodarce Wielkiej Brytanii. Największy też procent obcokrajowców pracuje w tym sektorze usług, ponieważ najczęściej wystarczy znajomość język angielskiego jedynie w stopniu komunikatywnym.
Liczy się za to znajomość innego języka obcego, np. niemieckiego, francuskiego, niderlandzkiego, włoskiego czy rosyjskiego. Zwłaszcza ten ostatni jest w modzie, bo turystów ze wschodu, bogatych i żądnych nowych atrakcji, pojawia się na Wyspach coraz więcej.
Najbardziej brakuje wykwalifikowanych kucharzy (zarówno szefów kuchni, jak i pomocników kucharza), pomocników kuchennych, cukierników, piekarzy, sprzedawców w barze, recepcjonistek. Nie brakuje ofert dla hotelarzy, kelnerów, barmanów, stróżów, pracowników sklepów spożywczych i ludzi do usuwania drobnych usterek.
Przygotuj dokumenty, miej zawsze pod ręką kopie CV i przetłumaczone na angielski wszelkie zaświadczenia i dyplomy, które mogą się przydać przy rekrutacji. Pamiętaj, że nawet na najniższe stanowiska pracodawcy często wymagają życiorysu, listu motywacyjnego oraz poświadczenia wykształcenia. Najlepiej, jak masz wykształcenie zawodowe, minimum średnie.
Podstawą są referencje od poprzednich pracodawców. Np. w przypadku szefów kuchni wymagana jest informacja o standardzie poprzedniego miejsca pracy (np. liczba gwiazdek hotelu) oraz doświadczenie w pracy – minimum 2 lata, ale im więcej, tym lepiej. Pochwal się nawet wakacyjnym terminowaniem w knajpce nad Bałtykiem. Byle mieć zaświadczenie i opinię pracodawcy na piśmie.
Pamiętaj, zatrudnienie w branży hotelarskiej czy gastronomicznej to wielki stres i ciągła praca pod presją czasu. W dodatku problemem są wieczorne i nocne zmiany – kiedy inni zaczynają odpoczywać lub się bawić, ty jesteś w pracy i musisz być właśnie wtedy najbardziej skupiony.
Ważny jest bardzo dobry stan zdrowia. Praca w barach, hotelach czy sklepach spożywczych wiąże się z dużym wysiłkiem fizycznym. W dodatku pracujesz w złym oświetleniu, zadymieniu i dźwigając ciężkie towary. Tylko najbardziej zahartowani wytrzymają stanie za barem po 8–10 godzin, w dodatku mając na twarzy nieustannie uśmiech i podliczając zamówienia tłumu podpitych klientów.
Czas pracy to najczęściej 8–10 godzin dziennie z jedną przerwą, 5 lub 6 dni w tygodniu. Zapomnij o wolnych wieczorach, weekendach, świętach i wakacjach. To żniwa dla hotelarzy i szefów knajp, więc ich firmy muszą wtedy pracować na pełnych obrotach. Wolne dostaniesz, ale w poniedziałek.
Musisz mieć zdolność łatwego nawiązywania kontaktu i naprawdę wysoką odporność na złośliwości klientów. To brzmi banalnie, ale zbyt nerwowa kelnerka albo irytujący barman nie mają co liczyć na napiwki, a to główne źródło zarobków. W dodatku takie zachowanie może odstraszyć klientów, a to już prosta droga do zwolnienia. I to na zasadzie działania na szkodę firmy, czyli bez okresu wypowiedzenia.
Dobrze mieć prawo jazdy. Gastronomia i hotelarstwo to wbrew pozorom ciągły ruch – dostawy towarów, uzupełnianie zapasów, rozwożenie klientów. Jeśli umiesz prowadzić, możesz nawet dostać służbowe auto. Na Wyspach to podstawowe narzędzie pracy.
Na stanowiskach związanych z bezpośrednim kontaktem z klientem wymagana jest znajomość języka lepsza od podstawowej, komunikatywnej. Pamiętaj, sporo spraw załatwia się przez telefon, jeśli nie dajesz sobie rady z takim angielskim, nie okłamuj pracodawcy. To szybko wyjdzie na jaw i wylecisz z roboty.
Uwaga! W tej branży jest najwięcej oszustw ze strony pracodawców. Minimalna pensja np. jest częściowo finansowana z napiwków, a te powinny niezależnie od pensji trafiać w całości do obsługi danej restauracji czy baru. Niestety, wielu szefów zabiera wszystkie napiwki i potem je dopiero dzieli, przy okazji część zatrzymując dla siebie.
Placówki typu fast foody, sklepy spożywcze, bary, gdzie o pracę najłatwiej, zazwyczaj nie ogłaszają się w gazetach i internecie, raczej wieszają ogłoszenie na szybie. Najskuteczniejszym sposobem jest więc chodzenie od drzwi do drzwi i zostawianie swojego CV. Życiorys najlepiej zostawiać u managerów, ale ich zapewnienia, że zadzwonią, traktować z rezerwą. Zdarza się, że w ten sposób tylko okazują uprzejmość, a tuż po waszym wyjściu dokument ląduje w koszu.
W przypadku tej branży najlepiej poszukiwania pracy rozpocząć na początku czerwca, a nawet w maju. W lipcu czy sierpniu znalezienie czegoś jest bardzo trudne – to szczyt sezonu, więc pracodawcy wcześniej zapewniają sobie kadrę. Wolne miejsce znajdziesz tylko wtedy, gdy ktoś je zwolni.
Pracodawcy często zapewniają zakwaterowanie za niewielką opłatą lub pomagają je zorganizować. Możesz też liczyć na częściowe lub całodzienne wyżywienie w czasie pracy. W hotelu czy restauracji dostaniesz służbowy strój, albo zwrócą ci pieniądze za jego zakup. W małych barach czy hotelikach raczej musisz o to zadbać we własnym zakresie.
Przykładowe zarobki:
Menadżer restauracji – £20000–£25000 rocznie Główny kucharz – £15000–£25000 rocznie Kucharz odpowiedzialny za produkcję – £15000–£20000 rocznie Kucharz zespołu – £12000-£15000 rocznie Szef pomocy kuchennej – £6, £7 na godzinę Zastępca kuchennego – £5.52 na godzinę Grill Chef – £6. na godzinę Kelnerka w pizzerii – £5.52 na godzinę + napiwki Kierownik zmiany w kawiarni – £6.6 na godzinę + napiwki (ok. £20 na tydzień) Sprzątaczka w hotelu – £5.52 na godzinę Recepcjonista w hotelu – £6 na godzinę Kelnerka hotelowa – £6 na godzinę + wyżywienie i napiwki Pomoc w restauracji hotelowej – £6 na godzinę Zastępca kierownika hotelu – £20000–45000 rocznie Portier – £5.52 na godzinę Kierownik działu gospodarczego – £5.52 na godzinę
Administracja, urzędy To praca dla osób znających naprawdę dobrze język angielski. I to nie taki szkolny, ale biznesowy, pełen specyficznego słownictwa używanego w administracji. Język jest tu podstawowym wymogiem, poza wykształceniem i doświadczeniem. Musisz pamiętać, że twoją konkurencję stanowią osoby mówiące tym językiem od urodzenia.
Poszukiwanie pracy najlepiej zacząć jeszcze w Polsce. Nawet jeżeli nie uda ci się znaleźć niczego konkretnego, niemałym sukcesem będzie umówienie się chociaż na rozmowę kwalifikacyjną. Pozwoli ci to poczuć się trochę pewniej i przyjeżdżając do Wielkiej Brytanii, będziesz już wiedział, gdzie skierować pierwsze kroki.
Pracy w tym sektorze jest dużo. Co rusz pojawiają się wakaty na stanowiskach związanych z bankowością, ubezpieczeniami, księgowością, zarządzaniem finansami i majątkiem, podatkami itp. Szuka się też agentów ubezpieczeniowych, doradców finansowych i podatkowych, brokerów, kasjerów, specjalistów od przyznawania kredytów oraz ludzi do działów obsługi klienta.
Masz większe szanse, jeśli znasz prócz angielskiego jeszcze inny język, np. duński, fiński, francuski, hiszpański, niemiecki, norweski, szwedzki, węgierski lub włoski. Przyda się też znajomość rosyjskiego.
Koniecznie musisz mieć doświadczenie na podobnym stanowisku, w dodatku poparte referencjami. Wysoko cenione jest doświadczenie w pracy za granicą.
Wymagane jest wykształcenie minimum średnie do podyplomowego (najchętniej kierunki: księgowość, ekonomia, finanse i bankowość, rachunkowość, administracja). Dobrze jest też mieć zaświadczenia o skończonych kursach, np. obsługi komputerowych programów typu Excel czy księgowych (Excel & Payroll).
Musisz orientować się w podstawowych przepisach miejscowego prawa, zwłaszcza podatkowego. Przydadzą się międzynarodowe certyfikaty finansowe, takie jak: ACCA, CIMA, CFA, CIA, podyplomowe studia finansowe MBA – ESF czy EMiF.
Pamiętaj, osoby pracujące w sektorze finansowym lub prawnym niezależnie od stanowiska poddawane są dość szczegółowej kontroli przeszłości zawodowej, referencje są zawsze potwierdzane. Zdarzają się nawet telefony do szkół, by potwierdzić fakt studiowania tam kandydata. Warto więc być szczerym na rozmowie kwalifikacyjnej i mieć „czyste” papiery.
Godziny pracy, najczęściej od 8.30-9 do 16.30-17, od poniedziałku do piątku, 39 godzin tygodniowo. Sporadycznie zdarzają się nadgodziny lub praca zmianowa.
Pamiętaj, na Wyspach urzędnicy są dla petentów, a nie odwrotnie. Tu obowiązuje całodzienny uśmiech na twarzy (choćby i sztuczny) oraz prawdziwa chęć pomocy w rozwiązaniu problemu, z jakim zwraca się do urzędu obywatel. Nie funkcjonuje tu obyczaj wyskakiwania "na chwilę" z biura, by załatwić np. prywatną sprawę w banku. Niemile widziane są też prywatne rozmowy przez telefon w czasie pracy. Za to normą jest kończenie pracy o ściśle określonej porze – oczywiście co firma to obyczaj, ale generalnie wyspiarze traktują firmę jako miejsce zarabiania pieniędzy, a nie spędzania czasu.
Atmosfera w biurach jest najczęściej mało oficjalna, wszystkich, nawet znacznie starszych współpracowników i szefów, nazywa się po imieniu. Oczywiście zanim zaczniesz tak robić, lepiej przez pierwsze dni obserwuj.
Najlepszym sposobem na znalezienie pracy w tej branży to internet. Ofert jest tu znacznie więcej niż u pośredników pracy, bo wymagania w stosunku do pracownika są specyficzne. Zawsze jest to bardzo dobra znajomość języka angielskiego, łatwość obsługi komputera, korzystania z internetu i orientacja w przepisach prawa.
Przykładowe stawki
Sekretarka – 180 funtów tygodniowo Pracownica działu administracji w biurze podróży – £17000 rocznie Asystentka dyrektora w dziale marketingu uniwersytetu – £20000 rocznie Sekretarka w dużej korporacji – £25000-£30000 rocznie Kierownik biura – £25000-£32000 rocznie Koordynator Call centre – £10000 rocznie Asystent kierownika HR – £30000-£35000 rocznie Księgowy – £18000 rocznie Doradca klienta – £18000 rocznie
Budownictwo, remonty O dobrą pracę w tym sektorze jest wbrew pozorom dosyć trudno. Przy stosunkowo wysokim wynagrodzeniu i przyzwoitych warunkach zatrudnienia możliwości „wkręcenia się na budowę” – bez większego doświadczenia i znajomości – są raczej niewielkie. Pozostaje szukać miejsca w małych, kilkuosobowych, często pracujących na czarno, ekipach remontowo-budowlanych, ale z kolei tam można spotkać się bardziej z wyzyskiem niż z uczciwą płacą.
W Wielkiej Brytanii są bardzo silne związki zawodowe pracowników budowlanych, które coraz częściej domagają się poprawy warunków pracy i płacy swoich członków, za czym idzie ogólny wzrost wynagrodzeń w całej branży. Ale z drugiej strony oznacza to większe kłopoty dla szarej strefy, którą ścigają już nie tylko urzędnicy skarbowi, ale także sami związkowcy – tania, nielegalna siła robocza psuje im rynek i zaniża stawki.
Podstawą jest znajomość języka angielskiego. Skończyły się czasy, gdy na budowie nie trzeba było go znać, gdy brygady Polaków „obsługiwała” jedna osoba, która nie umiała i nie robiła praktycznie nic, znając tylko język angielski i będąc tłumaczem dla pozostałych.
Trudno będzie ci także znaleźć pracę w tej branży, jeśli w ogóle nie masz doświadczenia budowlanego albo ogranicza się ono tylko do kładzenia kafelków ze stryjem u babci na wsi. W budownictwie działają bowiem głównie duże firmy, które potrzebują profesjonalistów – tam kafelkarz nie układa 5 metrów kwadratowych w łazience, ale ma z ekipą wyłożyć np. całą stację metra. A to już wymaga zupełnie innej techniki pracy.
Sporo wciąż jest na rynku małych ekip remontowych – często działają nielegalnie, ale mają zamówienia, bo są tanie, sprawne i dokładne. Niestety, podejmują się zadań najcięższych, niskopłatnych i bez gwarancji, że w ogóle dostaną pieniądze. Pracując w takiej ekipie, ryzykujesz dużo, bo szef nie opłaca ci składek, podatków, ani raczej nie masz co liczyć na przestrzeganie prawa pracy, czyli na urlop czy płatne nadgodziny.
Z drugiej strony w przypadku tego sektora rekrutacja odbywa się przede wszystkim na miejscu i z dnia na dzień, dlatego ciężko znaleźć jakieś oferty pracy już w Polsce i trzeba jechać trochę w ciemno. Warto wybrać się tuż przed rozpoczęciem sezonu budowlanego, bo w zimie nie ma tak wiele pracy i większość budowlańców nie pracuje, zjeżdża do domów lub szuka zatrudnienia w innym zawodzie.
Zdarza się jednak, że firmy budowlane, które np. wygrały w Wielkiej Brytanii duży przetarg, przeprowadzają rekrutację już w Polsce. Pamiętaj, że po rozmowie kwalifikacyjnej, jeśli ją przejdziesz pomyślnie, wyjazd na budowę jest bardzo szybki, nawet już za kolejne 2 dni. Musisz być na to przygotowany. Podobne nabory przeprowadzane są na Wyspach – ale też licz się z tym, że na budowę pojedziesz np. do sąsiedniej Irlandii.
Pracują w tej branży, musisz być przygotowany na częste wyjazdy – zatrudniająca cię firma najpewniej przystępuje do różnych przetargów, i to nie tylko w samej Wielkiej Brytanii. Jeśli wygra, potrzebuje przerzucić na nową budowę sprawdzonych pracowników. Miejscowi nie są zbyt chętni porzucać ojczyzny, więc to szansa dla emigrantów. W końcu najczęściej im jest wszystko jedno, czy pracują w Londynie, koło Liverpoolu czy pod Dublinem. Jeśli jest praca, to się ją bierze.
Budownictwo i remonty to praca zmianowa, najczęściej na powietrzu. Niebezpieczna – na wysokościach! Wymagająca dobrej kondycji fizycznej. To około 45 do 50 godzin tygodniowo, od poniedziałku do piątku. Ale gdy terminy pilą, a tak jest właściwie zawsze, pracuje się w soboty (płatne ekstra). Są tu też nadgodziny. Nierzadko będziesz musiał zostać dłużej na budowie, niż planowałeś. Deszcz może opóźnić np. wylewanie fundamentów o kilka dni.
Średnie godzinowe stawki zaczynają się od 7–9 funtów netto dla robotników niewykwalifikowanych, 9–12 funtów dla fachowców typu murarz czy tynkarz, aż do 20–25 funtów dla np. operatora dźwigu.
Pracodawcy często oferują zakwaterowanie, zwłaszcza jeśli budowa jest na drugim końcu kraju. Albo pomagają w zorganizowaniu noclegów. Możesz też liczyć na posiłki.
Warto korzystać z każdej możliwości podniesienia kwalifikacji zawodowych, szczególnie jeśli za kurs zapłaci szef. Koszty szkoleń są bowiem dosyć wysokie – np. ceny kursu murarskiego sięgają nawet 750 funtów.
Posiadanie karty CSCS (uprawnienia BHP) jest zwykle na budowach konieczne. Jeśli jeszcze nie masz karty CSCS, pracodawca może oferować pomoc w jej zdobyciu. Szczegóły dotyczące tych uprawnień znajdziesz na: www.cscs-card.net. Construction Skills Certification Scheme jest kompleksowym programem weryfikującym kompetencje kadry zatrudnianej na budowach. Sprawdza on zarówno wiedzę, jak i umiejętności pracowników. Zwykle egzamin trwa jeden dzień.
Do obsługi wielu maszyn budowlanych będziesz potrzebował specjalnych uprawnień. Ich wydawaniem, a przede wszystkim organizowaniem szkoleń do pracy na różnego typu maszynach zajmują się specjalistyczne firmy. Ich adresy znajdziesz w internecie, np.: www.mentortraining.co.uk, www.emagister.co.uk, www.machineforce.co.uk.
Certyfikaty zawodowe brytyjskie i irlandzkie BTEC (The Business and Technician Educational Council) to dyplomy i certyfikaty wydawane przez Edexcel International, brytyjską organizację nonprofit dla wielu zawodów, w tym także inżynierów. Certyfikaty uznawane są zwłaszcza w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Sprawdź tutaj: www.edexcel.org.uk.
Pamiętaj! Większość zdobytych w Polsce uprawnień budowlanych czy remontowych nie jest w Wielkiej Brytanii honorowana.
Pracując legalnie na budowie, możesz liczyć na ubranie ochronne. Powinieneś dostać: rękawice, kask, buty, okulary, kurtkę i płaszcz. Firmy raczej tego przestrzegają. Jeśli masz z tym problem, poproś o pomoc związkowca, z pewnością przekona szefa, by jednak przestrzegał rygorystycznego w tych sprawach brytyjskiego prawa pracy.
Przykładowe miesięczne zarobki
Pomocnik budowlany – 1120–1440 funtów + nadgodziny (razem ok. 2000 funtów) Murarz – 2000 funtów Operator dźwigu\koparki – 4000 funtów Betoniarz – 1150 funtów Hydraulik – 1200 funtów Ślusarz – 1200 funtów Pomocnik montera rusztowań – 1200 funtów Monter wind – 1300 funtów Cieśla szalunkowy – 1300 funtów Spawacz – 1450 funtów Operator maszyn ciężkich – 1900 funtów Stolarz – 1600 funtów Monter konstrukcji stalowych – 1800 funtów Inżynier budownictwa – 2200 funtów Monter urządzeń grzewczych – 2400 funtów Glazurnik w dużej firmie – 2600 funtów Kierownik budowy – 2600 funtów Technik turbin gazowych – 3400 funtów Inżynier mechanik instalacji podwodnych – 3000 funtów
 |