|
Brytyjka chce być najgrubsza na świecie |
|
|
|
|
Thursday, 18 March 2010 11:36 |
|
There are no translations available.
Uwielbia jeść, ale jeszcze bardziej lubi tyć, co robi z żelazną konsekwencją. Jej cel - zostać najcięższą kobietą świata. Zostało jej już tylko 200 kg.
- Lubię mieć nadwagę, lubię być gruba, cały ten aspekt nabierania wagi - mówi 42-letnia Brytyjka, Donna Simpson, której waga już pokazuje 300 kilogramów.
Za dwa lata...
Ale okrągłe trzy setki nie są tym, na czym jej zależy. Ważyć chce bowiem pół tony. I to już za dwa lata.
- To jest możliwe, bo ona nie traci kalorii, ona je tylko pochłania. Może osiągnąć tak wielką wagę ... jeśli do tego czasu nie umrze - mówi jej lekarka, Carla Wolper.
I nie podsuwa już swojej pacjentce odchudzających diet. Tych Donna zresztą próbowała. - To była taka walka, że musiałam postawić na bycie naturalną... nie przeszkadza mi to - mówi radośnie.
Dlaczego chce być tak gruba? - Bo zawsze mnie w tym wspierano, w dzieciństwie, w czasie dojrzewania akceptowano mnie taką jaką jestem. Nikt mi nigdy nie powiedział "to dziwne".
Dieta śmie(r)ci
Batony, hamburgery, tony czekolady i lodów. Dzięki takiemu menu zjada dziennie 12 tys. kalorii. Kobieta w jej wieku potrzebuje natomiast niewiele ponad 2 tysiące.
Gdyby tego było mało, Brytyjka nie planuje spalenia zbyt wielu kalorii w ciągu dnia. W tym celu kupiła nawet specjalny wózek - by nie chodzić.
- Myślę, że ona w ogóle nie będzie mogła chodzić, wkrótce nie będzie mogła wstać z łóżka - uważa jej lekarka.
Ale na nic zdają się narzekania dietetyków. Donna Simpson jest bowiem gwiazdą. Jej zdjęcia w internecie robią furorę, a liczni fani przysyłają paczki z jedzeniem.
- Mężczyźni chcą oglądać mój brzuch, fałdy na nim, kształt nóg i mój cellulit, niczego nie ryzykuję - mówi.
TVN24
 |
|
Last Updated on Sunday, 21 March 2010 21:38 |